- Chciałabym tylko dostać się dokądś - dodała Alicja w formie wyjaśnienia. - Ach, na pewno tam się dostaniesz, jeśli tylko będziesz szła dość długo. --Lewis Carroll Alicja w Krainie Czarów--
Kategorie: Wszystkie | Dzieciowo | Małżeńsko | Ogólnie | Zawodowo | Zoologicznie
RSS
czwartek, 23 czerwca 2011
Żegnamy przedszkole

Wczoraj zakończyła się przygoda Ali z przedszkolem. Było pięknie, uroczyście i mokro od łez na policzkach, bo Panna Starsza bardzo przeżyła rozstanie. Od września już szkoła, ale póki co jutro wyjeżdżamy na wakacje.




09:35, czerwcowamamusia , Dzieciowo
Link Komentarze (4) »
sobota, 23 kwietnia 2011
Wielkanoc

Wszystkiego jajecznego :-)


10:43, czerwcowamamusia
Link Komentarze (1) »
piątek, 18 lutego 2011
Walentynka

Mamo mam coś dla Ciebie! Taki spóźniony walentynkowy list! - usłyszałam wczoraj. I rozpromieniona Panna Starsza wręczyła mi kartkę. Pierwszy w życiu samodzielnie napisany list.
Zwykły kawałek kartki a na nim niezgrabne literki, słowa napisane z błędami....a jednak to najpiękniejsza walentynka jaką kiedykolwiek dostałam.


09:57, czerwcowamamusia
Link Komentarze (3) »
piątek, 11 lutego 2011
Ups...

Zdaje się, że zapomniałam o blogu.
W ramach nadrobienia zaległości fotki z wczorajszego balu:
księżniczka Łucja:


i nieco blada, bo osłabiona po chorobie marokanka Alicja:



Ala w ogóle ma burzliwy okres. Zgubiła trzy zęby z przodu i zapewniła mnie, że nie zobaczę jej uśmiechu dopóki nie odrosną. Póki co rośnie jej wszystko tylko nie owe nieszczęsne zęby. Od czerwca urosła kolejnych kilka cm i jak tak dalej pójdzie nie wyrobię z kupowaniem nowych spodni. Z rozmiaru 122 wskoczyła nagle w 134. Rozmiarem obuwia goni dzielnie mnie i obawiam się, że już w podstawówce będziemy miały wspólne buty - ona ma 34/35 a ja 40/41 aktualnie. W razie czego do komunii dostanie moje ślubne pantofle ;-)
Co poza tym? Odkładamy fundusze na wakacje. W tym roku bliskie, bo europejskie, a w zasadzie sąsiedzko-europejskie. Jedziemy do Schwarzwaldu na tydzień. Poszalejemy w Europa Park i powłóczymy się po okolicy. Zarezerwowaliśmy kwaterę w gospodarstwie agroturystycznym w samym sercu gór i już nie możemy się doczekać :-)

PS. Kot w międzyczasie stał się pełnoprawnym, ukochanym domownikiem. Jak na kota przystało ma całkowicie szalone pomysły, pomiaukuje, poluje i odstawia dzikie harce:-) A jak się zmęczy to bywa, że śpi właśnie tak:

11:08, czerwcowamamusia , Ogólnie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 17 grudnia 2010
Aniołeczki

Dziś dziewczyny miały jasełka w przedszkolu - mniejsza pierwsze a większa ostatnie. Obie równo przejęte, ja chyba niemniej...moje dwa osobiste aniołki.

22:00, czerwcowamamusia , Dzieciowo
Link Komentarze (2) »
wtorek, 07 grudnia 2010
Filemonka

Filemonka, Fila, Filucha....od wczoraj nie milkną w domu radosne okrzyki dwóch panienek.
Wypadła Mikołajowi z worka i wylądowała w przydrożnej zaspie skąd zabrałam ją wczoraj rano (wersja dla dzieci). A tak naprawdę po prostu bezdomna, malutka (około 4 miesięczna) i ledwo żywa znajdka. Piszczące, zziębnięte nieszczęście znalezione w drodze do pracy. Bardzo zabiedzona i bardzo zaniedbana ale, według weterynarza, zdrowa kotka od wczoraj jest kolejną babą w naszej rodzinie. Została odrobaczona, odpchlona (profilaktycznie bo lekarz nic nie znalazł) i od razu zapałała gorącą miłością do całej rodziny - mruczy, wtula się i ociera. Nigdy nie widziałam aż tak przyjaznej istoty z kociego gatunku. 100% łagodności odnośnie człowieka i nieskończone pokłady cierpliwości dla moich oszalałych z radości dziewcząt. Na razie jedyne nieuregulowane stosunki panują między nią a Brutusem - sęk w tym, że on ją wielbi a ona jego niekoniecznie ;-) Wczoraj jeszcze pełna wrogiego prychania dziś już jednak przeważnie unikająco-olewająca. Na miłość nie liczę ale może z czasem stosunki się ocieplą.



16:25, czerwcowamamusia , Zoologicznie
Link Komentarze (1) »
niedziela, 28 listopada 2010
Pierwszy śnieg

Wczoraj całe popołudnie padał śnieg, a dzisiaj pewnie odejdzie w zapomnienie, bo słonko mocno grzeje i temperatura jest lekko na plusie. Dziewczyny od rana tkwiły przylepione do szyby aż w końcu tatuś się zlitował i zabrał towarzystwo na przegląd terenu i to tuż po 8 rano. Ach jakże wielka była radość (dzieci oczywiście bo tatuś był, jakby to powiedzieć....no nieco mniej zadowolony ;-) )







10:13, czerwcowamamusia , Dzieciowo
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 listopada 2010
Wszystkie Wcielenia Panny Ł.

Po długiej fazie bycia kokonikiem (czyli gąsieniczką która ma być niedługo motylkiem) i/lub ziarnkiem groszku w strączku Panna Młodsza radośnie wkroczyła w nową fazę. Dla niewtajemniczonych - dziecię regularnie zawijało się w co popadnie wystawiając tylko czubek nosa do oddychania i twierdziło, że siedzi w kokoniku/strączku.
Nowa faza objawiła się jakiś czas temu o poranku, gdy przygnieciona poduszką ex gąsieniczka zawyła: "uwazaj! zgniecies skolupke!" Na mój zdziwiony wyraz twarzy oznajmiła: "jestem jajecko". Jak przystało na jajeczko w stanie surowym jest więc od jakiegoś czasu nietykalna, bo jakby tak "pęknęła mi skolupka to by sie zółconko wylało i bym umalnęła" (znaczy się wypłynie żółtko i będzie zgon). I słyszę co chwilę "Alka uwazaj bo peka mi skolupka!" a wysmarowaną jogurtem buzię tłumaczy" "skolupka nie ma buzi i je całą skolupką" (znaczy wchłanianie całą powierzchnią). W kąpieli woda musi być lekko ciepła, bo gorąca wiadomo - ścina żółtko, łóżko musi być obłożone misiami, bo jakby skorupka rąbnęła o barierkę to byłaby jajecznica.... no dom wariatów!
Panna Starsza od zawsze była nieskomplikowaną wróżką/księżniczką w oprawie różu i brokatu i obsługę tychże wcieleń mieliśmy opanowaną. Aktualnie trwa faza modelko-piosenkarki. Na jajka, groszki i gąsienice niestety nie jesteśmy przygotowani. Aczkolwiek nie ukrywam, że czekam co się z tego rozwinie/wykluje dalej. Wszak wyobraźnia piękna rzecz :-)
12:19, czerwcowamamusia , Dzieciowo
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 października 2010
Jesienne wariacje

Wykorzystujemy ostatnie w miarę ciepłe promienie słońca:











PS. Musiałam zmniejszyć zdjęcia - rozmiar oryginalny po kliknięciu w fotkę.
16:56, czerwcowamamusia , Dzieciowo
Link Komentarze (1) »
niedziela, 19 września 2010
Wczoraj

Wczoraj był TEN dzień :)
Ala, najdumniejsza wnuczka na świecie podawała obrączki, Łucja bardzo przejęta ściskała swój mały bukiecik kwiatków a ja przyznam przez moment zagryzłam wargi, bo jakoś tak głupio byłoby się rozpłakać....Cieszę się ich szczęściem.




17:42, czerwcowamamusia , Ogólnie
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4
Lilypie - Personal pictureLilypie Kids Birthday tickers Lilypie - Personal pictureLilypie Fourth Birthday tickers PitaPata - Personal picturePitaPata Dog tickers PitaPata - Personal picturePitaPata Cat tickers